Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 marca 2016

TFCH2016: Indyjski gulasz

Kolejne danie w ramach wyzwania TFCH2016. Jak pewnie zauważyliście w tym miesiącu wybraliśmy się do Indii. W następnym tygodniu pojawi się jeszcze jeden przepis z tego zakątka świata. A dziś curry... tak mi się wydaje, że jest to jedna z najbardziej znanych indyjskich potraw, która występuje pod niezliczoną ilością postaci. 

Przepis pochodzi z Kwestia Smaku.

Pomidorowe curry z kurczakiem i dynią

Składniki (na 4 porcje)
2 pojedyncze piersi kurczaka
200 - 300 g dyni
1 pomidor
świeża papryczka chili (ilość do smaku; jeśli ktoś nie przepada za ostrymi daniami to nie dodawać)
400 ml mleka kokosowego w puszce
125 ml sosu pomidorowego, passaty
200 g (2 torebki) ryżu do podania
2 łyżki oleju kokosowego lub masła klarowanego
Marynata do kurczaka
1/2 lub 1 łyżeczka ostrej papryki (do smaku)
2 łyżeczki kurkumy
1 łyżka drobno startego imbiru
2 ząbki czosnku, drobno starte
szczypta mielonego cynamonu
1 łyżka oliwy extra vergine
1/2 - 1 łyżeczka ostrej czerwonej pasty curry (opcjonalnie)

Przygotowanie
Filety z kurczaka płuczemy, osuszamy i dokładnie czyścimy z kostek i błonek. Kroimy w kostkę i doprawiamy solą, pieprzem, nacieramy składnikami marynaty: mieszanką ostrej papryki i kurkumy, imbiru, czosnku, cynamonu, oliwy i pasty curry jeśli jej używamy. Odstawiamy w temperaturze pokojowej na około 1/2 - 1 godzinę, lub dłużej, możemy też zostawić na noc w lodówce. Przed smażeniem mięso musimy ocieplić w temperaturze pokojowej.
Odkrawamy skórę z dyni, wyciągamy pestki. Miąższ koimy w małą kostkę. Pomidory parzymy, obieramy ze skórki i kroimy na ćwiartki. Wycinamy szypułki, usuwamy większość pestek, miąższ kroimy w kosteczkę. Papryczkę chili kroimy w kosteczkę.
W szerokim garnku z grubym dnem rozgrzewamy 1 łyżkę tłuszczu, gdy będzie gorący, wkładamy kawałki kurczaka i dokładnie obsmażamy. Pod koniec dodajemy papryczkę chili.
Przesuwamy mięso na bok garnka, w wolne miejsce wkładamy drugą łyżkę tłuszczu, wrzucamy dynię, solimy i dokładnie obsmażamy z każdej strony. Mieszamy składniki w garnku a następnie dodajemy stopniowo mleko kokosowe, tak aby nie przerwać procesu gotowania. Gotujemy przez około 5 - 7 minut aż dynia będzie już prawie miękka. Następnie dodajemy passatę pomidorową i gotujemy jeszcze przez ok. 2 minuty.
Dodajemy świeże pomidory i zagotowujemy. Gotujemy przez około 2 minuty, odstawiamy z ognia i podajemy z ugotowanym ryżem.

Smacznego

sobota, 3 października 2015

Give me some fish

No i oczywiście przepis wpisałam wczoraj, ale zapomniałam opublikować... To już chyba kwestia wieku :P. W każdym razie zapraszam na pyszną rybę w cieście. Niektórym na pewno przywoła na myśl brytyjski "fish'n'chips", tylko, że tu wersja bez frytek :D.

Ryba w cieście ze szpinakiem

Składniki:
2 jajka
6 łyżek mąki
120 ml mleka
sól
pieprz
400 g filetu z dorsza (lub innej ryby)
olej do smażenia
szpinak
masło
śmietana
czosnek
estragon

Przygotowanie:
Rybę kroimy w dość grube pasy. W misce mieszamy dokładnie jajka, mąkę i mleko. Rybę doprawiamy (ciasto też delikatnie możemy wg własnego smaku). Następnie wkładamy rybę do ciasta na około 4-5 minut. W tym czasie rozgrzewamy olej na patelni. I smażymy rybę, aż się ładnie zarumieni z obu stron. 
W mniejszym garnuszku na masełku rozmrażamy szpinak (u mnie w liściach; można też użyć świeżego). Doprawiamy czosnkiem i estragonem (dodałam też trochę kucharka - bo mąż lubi, ale każdy doprawia wg własnego smaku). Na koniec dodajemy śmietany - ile kto uważa za stosowne. 
Rybę po ściągnięciu z patelni wykładamy na ręcznik papierowy, a następnie podajemy z przygotowanym szpinakiem.

SMACZNEGO

czwartek, 1 października 2015

Imbir z parmezanem...

Dzisiaj dla was dwa przepisy na bardzo smaczny i zdrowy obiad. Jest prosty w przygotowaniu i nie wymaga posiadania wyszukanych składników. Wyszło z tego połączenie smaków europejskich i azjatyckich na jednym talerzu, ale każdemu polecam.

Kurczak w imbirze

Składniki:
średnia cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka Sake/białego wina
5 cm imbiru
2 filety z kurczaka
mąka ryżowa
olej do smażenia
pieprz

Przygotowanie:
W miseczce mieszamy sos sojowy i Sake lub wino. Czosnek i cebulę siekamy i dodajemy do sosu, imbir obieramy i tarkujemy, przyprawiamy. Kurczaka kroimy jak na nugetsy i mieszamy z przygotowaną marynatą. Odstawiamy na ok. 30 minut.
Na patelni rozgrzewamy olej (sporo, ale nie do głębokiego smażenia). Wykładamy kurczaka na rozgrzaną patelnię i smażymy z obu stron, aż przybierze złotawy kolor.


Gnocchi alla romana

Składniki:
200 g kaszy manny
20 g masła
400 ml mleka
sól
pieprz
2 żółtka
50 g parmezanu

Przygotowanie:
W garnuszku rozpuszczamy masło z mlekiem i przyprawami. Następnie stopniowo dodajemy kaszę i mieszamy. Kiedy się zagęści ściągamy z ognia i lekko studzimy. Dodajemy żółtka i parmezan, dokładnie mieszamy.
Przygotowaną masę wykładamy na papier do pieczenia wysmarowany masłem/olejem. Warstwa "ciasta" powinna mieć nie więcej niż 1 cm grubości. Szklanką zanurzaną w mące wycinamy gnocchi  układamy je w formie wyłożonej pergaminem. 
Posypujemy gnocchi parmezanem i pieczemy 15-20 minut w 190 st. C (lub do momentu, aż staną się złociste). 


Całość podajemy z lekką sałatką i słodkim sosem chilli.

SMACZNEGO

sobota, 26 września 2015

Para buch...

Naszła mnie ochota na coś azjatyckiego. Kiedyś na festiwalu Foodtracków jedliśmy z mężem pyszne azjatyckie bułeczki przygotowywane na parze. Już myślałam, żeby się wybrać po takie kupne, kiedy naszło mnie, że chciałabym sama takie przygotować. Po małych zakupach (nie miałam akurat świeżych drożdży) zabrałam się do gotowania. A tu efekt:


Bułeczki Baozi

Składniki na ciasto:

20 g świeżych drożdży
500 g mąki
1 szklanka ciepłej wody (250ml)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g cukru
2 łyżki oleju
1/2 łyżeczki soli

Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie, dosypujemy cukru, proszku, oleju i mieszamy. Dodajemy całą mąkę, mieszamy najpierw łyżką, później zagniatamy. Raczej nie dosypywać mąki, powinno być tak akurat. Ciasto ma być elastyczne, nie kleić się do rąk - trochę miększe niż na pierogi. Odstawiamy do miski na godzinę albo na tak długo, aż podwoi objętość. Po wyrośnięciu zagniatamy chwilkę, tylko do odgazowania.
Urywamy kawałek ciasta, tak wielkości małej mandarynki (na dużą bułę, na mniejszą - tak dużego orzecha włoskiego). Wałkujemy na płasko, tak jak na pierogi mniej więcej. Najlepiej robić to bez mąki, bo wtedy się łatwiej skleja bułeczki.
Do przygotowania farszu możemy użyć zarówno mięsa jak i samych warzyw. A ściślej mówiąc nakładamy do środka to co lubimy - u mnie mieszanka warzyw chińskich z curry.
Nakładamy kopiasto farszu, na małą bułeczkę dwie płaskie łyżeczki, na dużą - kopiastą łyżkę. Zawijamy.
Nakładamy na pocięte w kwadraciki kawałki papieru do pieczenia i całość układamy w parowniku. Parujemy ok. 5 minut, aż bułeczki się napuszą a nadzienie w środku będzie gorące. Podajemy z sosem sojowym lub słodkim sosem chilli.

Przepis pochodzi z Rynn's Om Nom Nom.

SMACZNEGO

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Włoskie wege

Moja druga przymiarka do risotto - tym razem udana. Również z Pyszne 25. Zapraszam i smacznego :)

Risotto z zielonym groszkiem i pesto


Składniki:

200 g ryżu arborio
ok. 1 l bulionu warzywnego lub wody
1 mała cebula
50 ml białego wina (można pominąć)
szklanka zielonego groszku (może być mrożony)
2 łyżki tartego parmezanu
sól, pieprz
pesto bazyliowe


Przygotowanie:

Cebulę drobno kroimy i podsmażamy na odrobinie oliwy. Następnie dodajemy ryż i dalej smażymy ok. 1 min. Wlewamy wino (jeśli go używamy) i czekamy aż odparuje. Następnie wlewamy chochlę bulionu, czekamy, aż się wchłonie i dodajemy kolejną. Czynność powtarzamy, aż nie skończy się cały bulion. Gdy ryż będzie już prawie gotowy (po 15-17 minutach) dodajemy groszek i gotujemy przez kilka kolejnych minut. Tuz przed podaniem dodajemy pesto, doprawiamy do smaku i posypujemy startym parmezanem.


SMACZNEGO

niedziela, 7 czerwca 2015

Z widelcem po Europie

Relacja miała być wczoraj wieczorem, ale przyznam szczerze, że w taką pogodę wolałam wybrać się na spacer z mężem, niż siedzieć przed komputerem. Dlatego też zamieszczam ją dziś ;). Mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi tego za złe.
W zeszłym roku nie udało mi się spróbować żadnej z potraw, jednak tym razem miałam okazję skosztować 12/39 serwowanych dań. Dzięki czemu "odwiedziłam" 10 krajów Europy. Ale zacznijmy od początku, czyli parady kucharzy. Nie jest ona może zbyt zauważalna, ale wg mnie stanowi element, który pozwala gościom biesiady na poznanie ludzi, którzy zazwyczaj ukrywają się w kuchni. Kiedy jem w restauracji, to poza samym daniem interesuje mnie najbardziej to, kto je przygotował. Tu mogę tego doświadczyć i zobaczyć ludzi, którzy gotują w moich ulubionych miejscach. 
Jeśli chodzi o same dania to rozpoczęłam moją "wyprawę" od Walii (Anglia). Chyba była to najdłuższa kolejka spośród wszystkich stanowisk. Co serwowano? Burgera z jagnięciną i zupę z sera Cheddar. Obie potrawy były pyszne, jagnięcina w burgerze odpowiednio wysmażona, a zupa miała na prawdę kremową konsystencję. Z wysp udałam się na Zagorje i Kvarner (Chorwacja) by spróbować risotto z krewetkami. Aromatyczne risotto, które praktycznie rozpływało się w ustach, miałam ochotę jeść tylko to :). Po rozpływaniu się nad kuchnią chorwacką przeniosłam się do Galicji (Hiszpania), by skosztować gulaszu. Gulasz zawsze kojarzył mi się z dość ciężką potrawą, podawaną z kaszą lub kluskami, a tu miłe zaskoczenie. Lekkie, ale sycące danie z wieprzowina i owocami morza. Wracając do Europy Środkowej udałam się do Moraw (Czech) na przepyszną zupę czosnkową - nie będę ukrywać, że jestem wielką fanką tego dania. A że kolejną moją miłością są sery to skierowałam się do Gryzonii (Szwajcaria), a tam nacieszyłam podniebienie świetnym fondue. 
Dobra uczta musi zakończyć się wyśmienitym deserem. Na początek coś na ciepło czyli Sardynia (Włochy) i seadas, czyli smażony pierożek z serem owczym na słodko. Chrupiący i trochę przypominający w smaku faworki. Następnie powrót do kuchni szwajcarskiej i deser czekoladowy z truskawkami (nikt nie oprze się takiemu połączeniu). Nie mogłoby się obyć bez mojego ulubionego deseru, czyli creme brulee z Normandii (Francja), podanego z calvadosem. Po sąsiedzku odwiedziłam Westfalię (Niemcy), by spróbować 'Westfalische quarkspeise' czyli deseru przypominającego odrobinę sernik z wiśniami. A że pogoda dopisała ponad miarę to zakończyłam ucztę dwoma odświeżającymi daniami. Pierwsze to sałatka z serem feta i arbuzem z greckiej Krety, a drugie to cypryjski sorbet cytrynowy z sosem z owocu granatu.
Poza pysznymi daniami można też było porozmawiać o gotowaniu z przedstawicielami pisma "KOCIOŁ" oraz zapozować do szalonych zdjęć w fotobudce. Zainteresowani mogli podziwiać pokazy wypieku chleba lub wziąć udział w równoległej części festiwalu w Browarze Mieszczańskim. Ja na pewno wybiorę się skosztować nowych dań również za rok.

sobota, 7 marca 2015

"Chiński" makaron

Ostatnio chodzi za mną cały czas kuchnia chińska, a szczególnie smażony makaron. Po prostu go uwielbiam... Mój mąż śmieje się, że mam zachcianki, bo za każdym razem jak pyta co jemy na mieście to ja chcę "chiński makaron". Dlatego tym razem postanowiłam go przyrządzić w domu. Jeśli nie chce się wam kroić warzyw to możecie użyć gotowych mrożonek do dań chińskich, też są dobre :).


Makaron chiński z wołowiną i warzywami

Składniki:
250 g wołowiny
makaron chow mein
marchew
por
papryka czerwona
pieczarki
1 łyżeczka startego imbiru
1 ząbek czosnku
szczypta pieprzu
sos sojowy (3 łyżki) + 2 łyżeczki wody
olej sezamowy (2 łyżeczki)
szczypta cukru
olej do smażenia

Przygotowanie:
Makaron moczymy w letniej wodzie. Mięso kroimy w paseczki. Na patelni lub w woku rozgrzewamy olej i podsmażamy czosnek z imbirem (krótko, żeby czosnek się nie spalił i nie zrobił gorzki). Następnie wrzucamy na olej wołowinę. Marchew i paprykę kroimy w słupki, a pora i pieczarki na talarki. Warzywa wrzucamy na patelnię. 
Makaron odcedzamy i wrzucamy do wrzątku. Gotujemy 2-3 minuty i ponownie odcedzamy polewając przy tym zimną wodą. Następnie wrzucamy go na patelnię i smażymy z pozostałymi składnikami. Doprawiamy całość pieprzem, sosem sojowym, cukrem i olejem sezamowym. Przesmażamy i podajemy. 
Na koniec możemy posypać prażonymi orzechami lub sezamem. 

SMACZNEGO

poniedziałek, 24 listopada 2014

Dyniowe słodkości

Sezon na dynie się już kończy więc trzeba korzystać puki można. Dlatego dziś zrobiłam babeczki dyniowe na podstawie przepisu z magazynu KUCHNIA. Wyszły pysznie, a pierwszy raz robiłam takie ciastka :). Następne w kolejności są pierniczki.

Babeczki dyniowe z białą czekoladą i kremem cytrynowym

Składniki:
400 g dyni
100 g białej czekolady
4 jajka
150 g masła
180 g brązowego cukru
300 g mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka imbiru
szczypta soli
Krem:
250 g mascarpone
lemon curd
1,5 łyżeczki cukru pudru

Przygotowanie:
Jajka, cukier i masło ubijamy. Dodajemy mąkę, sól, proszek do pieczenia, sodę i imbir. Dynię ścieramy, a czekoladę drobno kroimy. Wszystkie składniki mieszamy razem i przekładamy do foremek. 
Babeczki pieczemy ok. 40 minut w 170 stopniach. 

Kiedy babeczki wystygną przygotowujemy krem. Lemon curd mieszamy z mascarpone i cukrem pudrem. Nakładamy krem na wystudzone babeczki.

SMACZNEGO

piątek, 4 lipca 2014

Cukinia na okrągło

Trwa sezon cukiniowy. Na działce moich rodziców jest jej mnóstwo, dzięki czemu mogę ją jeść na kilogramy. Uwielbiam leczo i panierowane talarki, ale ostatnio zasmakowałam też w placuszkach wg przepisu Ani Starmach z Pyszne 25. Wspaniale smakują z sosem czosnkowym.


Placki z cukinii

Składniki:
2 średnie cukinie
90 g mąki
1 jajko
1 płaska łyżeczka soli
oliwa (do smażenia)

Przygotowanie:
Cukinię myjemy i ścieramy na tarce z grubymi oczkami. Warto ją też odsączyć na sitku, by pozbyć się nadmiaru wody. Następnie do miski z cukinią dodajemy jajko i mieszamy, ciągle mieszając dodajemy stopniowo sól i mąkę. Po uzyskaniu pożądanej konsystencji (nie zbita bryła, ani nie zbyt płynna) przystępujemy do smażenia.
Na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy i smażymy na niej nasze placki po 3 minuty z każdej strony. Gotowe danie podajemy z sosem czosnkowym lub jako dodatek warzywny do obiadu.

SMACZNEGO!

niedziela, 8 czerwca 2014

Zwiedzanie Europy... na widelcu

Już 4. czerwca na wrocławskim rynku rozstawił się jarmark produktów regionalnych. Można było uraczyć się kuchnią francuską, grecką, włoską czy też bułgarską. Dodatkowo można było zakupić sobie trochę tych smaków do domu, by przedłużyć miłe chwile. To jak zabrać ze sobą jadalny okruch wakacji. 
Mnie jednak najbardziej zainteresowały stoiska z truskawkami i szparagami. Głównymi bohaterami sobotniego kucharzenia na rynku.

Truskawki
Te z których powstawały konfitury i inne pyszności przygotowywane przez pana Makłowicza pochodzą z gospodarstwa sadowniczego państwa Ewy i Zbigniewa Kosowskich. Hodują oni trzy odmiany truskawek o zróżnicowanej słodkości. Mi osobiście najbardziej smakowały najsłodsze owoce odmiany kimberly, są one najsłodsze i mają najciemniejszy kolor. 
Owoce (truskawki oraz maliny) z tego gospodarstwa można dostać w kilku miejscach Wrocławia, m.in. na stoisku na ul. Świdnickiej w bramie jednej z kamienic. Zdecydowanie polecam.

Szparagi

Przepyszne szparagi można było dostać na stoisku Gospodarstwa Rolnego Doroty Gögl. Do wyboru były białe i zielone. Ja zakupiłam zielone, które potem przygotowałam mężowi na obiad. (Następnego dnia upominał się o kolejną porcję :D.) Szparagi z tej uprawy można także nabyć w kilku miejscach Wrocławia, m.in. na stoisku przy C.H. Arena. Dodatkowo na stoisku bezpośrednio przy plantacji w Strzeganowicach można zakupić truskawki.
Największym zainteresowaniem cieszyła się jednak wielka Biesiada europejska, która odbyła się w sobotę 7. czerwca. Menu było bardzo rozbudowane i każdy mógł znaleźć dla siebie coś odpowiedniego. Dania pochodziły z całej Europy, m.in.:
  • Hiszpania (region Andaluzji) - gazpacho andaluz, albondigas en salsa de tomate;
  • Czechy (Morawy) - pivni polevka, nakladany hermelin s tatarsou omackou;
  • Francja (Prowansja) - ratatouille, charlotte;
  • Szwecja (Skania) - rodbetssallad, kottbullar;
  • Wielka Brytania (Szkocja) - toad in the Hole, bread and Butter Pudding;
  • i wiele innych. 
Ponad to można było zaopatrzyć się w książki kucharskie, wziąć udział w warsztatach pieczenia chleba, czy ważenia piwa. Przygotowano także atrakcje dla najmłodszych i konkursy. A i tak największym zainteresowaniem cieszył się 100 kg tort "Europy na widelcu".
Za rok na pewno też się wybiorę i ponownie spróbuję przepysznych dań.

piątek, 6 czerwca 2014

Kolorowy talerz

Mąż kupił fioletowe ziemniaki i wymyslił, że ja coś z nich przygotuję. Ja takie cudo zobaczyłam pierwszy raz i troche czasu zajęło mi zastanawianie się jak nalezy je podać. W końcu zdecydowałam się na frytki, ponieważ ta odmiana nie wchłania dużo tłuszczu. Okazało się, że mają pyszny, orzechowy posmak (a nawet zapach). 
Ja - zadowolona z nowości w kuchni, mąż - szczęśliwy, że dostał fioletowe frytki :).

Kotlety schabowe z fioletowymi frytkami i szparagami

Składniki:
kotlety schabowe
oliwa z oliwek
ocet balsamiczny
tymianek
czosnek
sól
pieprz
ziemniaki (u mnie fioletowe)
szparagi
1 łyżka masła
bułka tarta
olej do smażenia

Przygotowanie:
Kotlety rozbijamy tłuczkiem i posypujemy solą oraz pieprzem z dwóch stron. Następnie przygotowujemy marynatę. W miseczce mieszamy ok. 2-3 łyżki oliwy, kilka kropel octu balsamicznego, szczyptę tymianku i ząbek czosnku. Dokładnie mieszamy i nacieramy nią mięso. Odkładamy żeby dobrze przesiąkło marynatą.
Ziemniaki obieramy i kroimy w słupki. Następnie wrzucamy na rozgrzany olej lub do piekarnika. Ja użyłam fioletowych ziemniaków. Mają orzechowy posmak.
Szparagi cienko obieramy i wstawiamy do wysokiego garnka z wrzątkiem lub do parowaru. Są gotowe, gdy możemy bez problemu wbić widelec w najgrubszą część łodygi.
Kotlety smażymy z obu stron. Należy uważać, żeby marynata się nie przypaliła. Wszystko razem wykładamy na talerz. Na patelni rozpuszczamy masło i zrumieniamy na nim bułkę tartą. Następnie polewamy nią szparagi.

SMACZNEGO

sobota, 3 maja 2014

Marchewkowy szał

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Nie było mnie AŻ 2 miesiące. Miałam na prawdę mało czasu na gotowanie, bo najpierw usilnie szukałam pracy, a jak już ją znalazłam to okazało się, że nie mogę jej znieść. Wiecie jak to jest, na początku coś wydaje się spełnieniem marzeń a ostatecznie staje się największym koszmarem. Dlatego dziś już wracam i to ze smacznym daniem na poprawę nastroju.

Choć nie przepadam za zupami, to ta posmakowała mi bardzo. Nie dość, że jest łatwa w przygotowaniu, to dodatkowo niskokaloryczna. Polubił ją nawet mój mąż, który "nie lubi się" z warzywami. 
Jeśli zrobicie więcej tej zupy to bez problemu możecie ją zamrozić na później. Będzie równie dobra co po ugotowaniu. Sprawdzi się kiedy poczujecie niemoc kulinarną :D...

Zupa krem z marchwi

Składniki: (na 2 osoby)
3-4 średnie marchewki
2 średnie ziemniaki
1 l bulionu (może być warzywny lub drobiowy)/wody (jeśli nie mamy bulionu, wtedy dodajemy do wody kostkę rosołową)
sól
pieprz
suszona bazylia
2 łyżki jogurtu naturalnego
1/2 cebuli

Przygotowanie:
W garnku podgrzewamy bulion/wodę z kostką (do rozpuszczenia). Dodajemy obrane i pokrojone w kostkę marchewki i ziemniaki.Wszystko razem gotujemy 30-45 minut, aż warzywa będą miękkie (muszą się praktycznie rozpadać). Następnie dodajemy przyprawy i wszystko razem przecieramy blenderem do uzyskania konsystencji kremu. Pod koniec dodajemy jogurt (ale można dodać go też dopiero w miseczce). 
Cebulę drobno kroimy i podsmażamy na maśle. Dodajemy ją już po zmiksowaniu zupy. Gotowy krem przelewamy do misek i podajemy z grzankami/groszkiem ptysiowym/pokrojoną w kostkę mozzarellą.

SMACZNEGO!

poniedziałek, 20 stycznia 2014

W szpinaku

Dziś moje ulubione i popisowe danie. Zaczęłam je robić na pierwszym roku studiów w akademiku. Najlepsze jest to, że można je przygotować w dwóch wersjach - z mięsem i bez. Najlepszy jest do niego makaron penne, ale inny też będzie dobry. Wyśmienite danie zarówno na kolację we dwoje jak i na szybki obiad po pracy.

Makaron ze szpinakiem

Składniki:

makaron
szpinak w liściach (może być mrożony)
śmietana 18% lub jogurt grecki
pierś z kurczaka
estragon
czosnek (może być w proszku lub drobno pokrojony)
jajko
ser żółty

Przygotowanie:
Kurczaka kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Następnie dodajemy szpinak (jeśli jest mrożony to go nie rozmrażamy). Kiedy szpinak się podsmaży odparowujemy wodę i dodajemy czosnek. Potem wlewamy na patelnię śmietanę/jogurt, dodajemy estragon i inne przyprway (wg własnego smaku). 
W między czasie gotujemy makaron według przepisu na opakowaniu. Odcedzony makaron dodajemy do sosu szpinakowego. Następnie wbijamy jajko i posypujemy całość startym serem. Lekko podsmażamy, żeby jajko się ścieło. 

SMACZNEGO

niedziela, 3 listopada 2013

Mój pierwszy raz

Wszędzie dynie... W ostatnim tygodniu października były po prostu wszędzie. A ja tylko oblizywałam się na ich widok. Tylko raz jadłam zupę z dyni. Rok temu w Brukseli. Była pyszna, a zarazem stanowiła moje pierwsze spotkanie z tym warzywem. Teraz postanowiłam sama spróbować i uraczyć mojego męża tym cudem. Znalazłam przepis, który mi odpowiadał i ruszyłam do boju. Namęczyłam się przy obieraniu i rozkrajaniu. Ale efekt był tego wart. Zostało mi jeszcze trochę na później :).
s
Przepis pochodzi z bloga Kwestia Smaku.

Zupa krem z dyni

Składniki:
500 g dyni (ważona ze skórką)
1 łyżka masła + 1/2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka startego imbiru
szczypta imbiru w proszku
1/3 szklanki soku z pomarańczy
woda (lub bulion warzywny)
50-125 g serka Philadelphia
świeżo zmielony czarny pieprz
płatki migdałów (lub pestki dyni)

Przygotowanie:
Dynię myjemy, obieramy, wyciągamy pestki i kroimy w kostkę. W garnku rozpuszczamy masło z oliwą i startym imbirem. Smażymy około 1 minuty po czym dodajemy dynię i szczyptę soli i imbir w proszku. Całość smażymy przez 3 minuty. 
Do dyni wlewamy sok pomarańczowy i wodę, tak by ja całą zakryć. Gotujemy do miękkości. Następnie całość przekładamy do pojemnika blendera, dodajemy serek i miksujemy do uzyskania gładkiego kremu. Teraz należy sprawdzić czy zupy nie trzeba dosolić.
Podajemy z uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi i pieprzem.

SMACZNEGO :)

wtorek, 22 października 2013

Zielono mi...

Zatęskniłam za zielonymi warzywami. Dlatego postanowiłam przygotować na obiad coś prawie całkowicie ZIELONEGO :). Od razu radośniej się robi.

Zielona zapiekanka z tuńczykiem


Składniki:
1/3 opakowania makaronu pełnoziarnistego
2 garści fasolki szparagowej
4 różyczki brokułu
średnia cukinia lub 2 małe
puszka tuńczyka
1/2 cebuli
ser żółty
jajko
1/4 szklanki mleka
przyprawy do smaku
kiełki brokuła/rzodkiewki (do dekoracji)

Przygotowanie:
Makaron gotujemy al dente wg przepisu na opakowaniu i odstawiamy. Podgotowujemy fasolkę szparagową i brokuła. Cebulę kroimy w drobną kostkę, a cukinię w plastry o szerokości ok. 0,5 cm.
Naczynie żaroodporne smarujemy margaryną. Następnie na dnie układamy połowę makaronu. Później kolejno połowę plastrów cukinii, które posypujemy przyprawami wg uznania, połowę pokrojonej cebuli i połowę fasolki oraz brokułów. Następnie całą puszkę tuńczyka i dwie łyżki sera. Teraz odwracamy kolejność i kładziemy pozostałą fasolkę i brokuły, cebulkę, cukinię - znów doprawiamy. Na wierzch kładziemy makaron i posypujemy serem.
Jajko mieszamy z mlekiem, doprawiamy solą i pieprzem i wylewamy na zapiekankę. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 st. C na 30 minut. Każdą porcję możemy przybrać kiełkami.

Smacznego :)

sobota, 30 marca 2013

Po włosku

Uwielbiam włoską kuchnię, a przede wszystkim makarony, które mogłabym jeść bez końca. Można je przygotować na niezliczoną ilość sposobów. Jednak tym, który lubię najbardziej jest lasagne. Szczególnie ta którą przygotowuje moja mama - ze szpinakiem. Dlatego cieszy mnie, że mogę podzielić się z wami tym przepisem, a jednocześnie cieszyć się smakiem tego pysznego dania odpoczywając w domu.








Lasagne ze szpinakiem

Składniki:
7 brykiecików zamrozonego szpinaku
0,5 kg pieczarek
60 dag mięsa mielonego
mała cebulka
1 puszka pomidorów bez skórki
2 ząbki czosnku
opakowanie makaronu do lasagne
mozzarella
ser żółty
sos beszamelowy (przepis poniżej)
przyprawy

Przygotowanie:
Ser żółty wkładamy do zamrażarki, później będzie się lepiej tarkował. Dusimy pokrojone w grubsze plastry pieczarki.
Zamrożony szpinak wrzucamy do wrzątku i gotujemy aż wszystkie brykieciki się rozpadną. Następnie płuczemy go zimną wodą i odcedzamy.
Podsmażamy cebulkę i wrzucamy do niej mięso, dalej smażymy i kiedy już mięso straci czerwony kolor doprawiamy vegetą lub rosołkiem w proszku. Do mięsa dodajemy czosnek (drobno posiekany lub wyciśnięty przez praskę). Później wlewamy pomidory w puszce i dusimy (doprawiamy wg własnego smaku). Kiedy wszystkie składniki się połączą zestawiamy z ognia. 
Przygotowujemy sos beszamelowy (przepis poniżej).
Zagotujemy wodę na makaron z odrobiną soli. Makaron podgotowujemy przez 2 minuty, następnie schładzamy go w zimnej wodzie i osuszamy, np. ściereczką lub papierowym ręcznikiem.
Tarkujemy ser żółty.
Brytfankę smarujemy masłem i układamy warstwowo makaron, mięso, pieczarki, ser (żółty i mozzarellę), sos beszamelowy, makaron, szpinak, ser, sos beszamelowy i makaron (i od początku). Na samej górze powinien być makaron posypany serem z odrobiną masła. Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. Lasagne zapiekamy 45-60 minut.

Jeśli ktoś nie je mięsa to może przygotować lasagne z samym szpinakiem i pieczarkami.

Sos beszamelowy

Składniki:
1/4 kostki masła
2 łyżki mąki
2 szklanki mleka
1/2 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki pieprzu
szczypta gałki muszkatołowej

Przygotowanie:
masło rozpuszczamy w garnuszku, dodajemy do niego mąkę i mieszamy. Powinna nam z tego powstać zasmażka w jasno złotym kolorze. Mleko podgrzewamy (nie będą się nam tworzyć gródki) i dodajemy do mąki i masła cały czas mieszając. Wsypujemy przyprawy i mieszamy aż masa zgęstnieje (będzie gęstnieć także po zestawieniu z ognia). Odstawiamy do stygnięcia.


SMACZNEGO

wtorek, 15 stycznia 2013

Trzydniowa rozpusta

W czasie sesji ciężko znaleźć czas na gotowanie, dlatego obiady też lepiej robić większe, tak żeby starczyły na kilka dni. Ja niesiona jeszcze świątecznym nastrojem postanowiłam przyrządzić krokiety, tyle, że bez farszu z grzybów i kapusty. Jako, że mam warzywną manię postanowiłam "wypchać je" fasolką szparagową i pomidorami, a do całości dołożyłam jeszcze ser żółty. Mam nadzieję, że wam będzie smakować tak samo jak mi :). 


Krokiety z fasolką szparagową i pomidorami

Składniki:
Ciasto:
1 szklanka mąki
olej
1 jajko
1,5 szklanki mleka

Farsz:
3 garści fasolki szparagowej (świeża lub mrożona)
4 -5 pomidorków koktajlowych
ser żółty
przyprawy (wg uznania)

jajko i bułka tarta do obtaczania

Przygotowanie:
Robimy ciasto jak na naleśniki i smażymy. Podgotowujemy fasolkę i odcedzamy. Pomidorki kroimy na ćwiartki. Wszystko razem podsmażamy dodając przypraw wg własnego smaku (ja dodaję czosnek i Vegeta Natur do tostów i zapiekanek).
Na plackach naleśnikowych układamy plasterek sera, następnie przygotowany farsz i zawijamy jak krokiety. Później przygotowane krokiety moczymy w jajku i obtaczamy w bułce tartej, a następnie ponownie smażymy, aż się zarumienią.

SMACZNEGO :)

wtorek, 3 lipca 2012

Podsumowanie akcji - część 2 PLAISIR POLOGNE

W akcji wzięło udział 110 przepisów nadesłanych przez 42 osoby. Ze względu na to że było ich tak wiele w "komisji konkursowej" zasiadł też mój chłopak. Wspólnymi siłami wyłoniliśmy zwycięzcę oraz 7 wyróżnionych przepisów. Jednak wszystkim gratuluję takich wspaniałości w kuchni. 

Zwycięskie knedle serowe z bloga magdatestuje.blogspot.com.
Zwycięzca:
Knedle serowe z truskawkami - Magda (blog - magdatestuje.blogspot.com)

Wyróżnieni:
Fasola szparagowa z miętą - Kinia87 (blog - Kultura Kulinarna)
Jagodzianki z orzechową kruszonką - Kaś (blog - Bake&Taste)
Zupa cebulowa - Basia (blog - Życie w apetycie)
Domowy makaron z lubczykiem - KuszenieSukkuba (blog - Podniebienne Pieszczoty)
Bigos z grzybkiem - Crummblle (blog - Wonderland)
Zapiekanka ziemniaczana z cukinią i papryką - NiezłaBabka (blog - Niezła Babka)
Jaja faszerowane z łososiem - poserbaby (blog - poserbaby.com)

A oto wszystkie przepisy biorące udział w akcji:
Dziękuję wszystkim za wzięcie udziału w akcji i zapraszam do zabawy za rok :).