Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 października 2019

"A Play and Sweet Potato Crêpes"

Bezkonkurencyjnie jesień kojarzyła mi się z kolorowymi liśćmi na drzewach, coraz krótszymi dniami, wieczorami z kubkiem herbaty w ręku, a w kuchni z jabłkami, dynią, cynamonem... Jednak po przeczytaniu mangi Amaama to Inazuma (Sweetness and Lightning) - dla zainteresowanych powiem, że powstało też anime na podstawie tej serii, która opowiada o gotowaniu, a raczej nauce gotowania odkryłam przepis, który wam poniżej prezentuje (pochodzi z rozdziału 11 tejże mangi).

NALEŚNIKI Z KREMEM ZE SŁODKICH ZIEMNIAKÓW

Składniki:

Naleśniki
80 g mąki
20 g cukru
20 g roztopionego masła
2 jajka
250 ml mleka

Krem
200 g batatów
30 g cukru
100 ml mleka

do dekoracji
bita śmietana
uprażone migdały

Przygotowanie:
Bataty obieramy i kroimy w kostkę, wrzucamy do miseczki. Zalewamy wodą na parę minut by pozbyć się z nich goryczki. Po odlaniu wody, zalewamy bataty 1 łyżką wody, zakrywamy folią spożywczą i wkładamy do mikrofali na 5 minut (powinny w tym czasie "ugotować się" na tyle by były bardzo miękkie). Po wyjęciu ziemniaków z mikrofalówki rozbijamy je na puree praską do ziemniaków. Następnie mieszamy je z mlekiem i cukrem do uzyskania jednolitej konsystencji.
Składniki na ciasto naleśnikowe mieszamy i smażymy naleśniki (zależnie od wielkości patelni i grubości naleśników z tego przepisu wychodzi mi ich od 5 do 8).
Po usmażeniu wykładamy na naleśniki wcześniej przygotowany krem z batatów i zwijamy naleśniki. Wierzch można udekorować bitą śmietaną i uprażonymi płatkami migdałów.

SMACZNEGO

niedziela, 28 kwietnia 2019

Melonowe bułeczki

Jak zauważyliście dawno mnie tu nie było. Czas mijał a wena do pisania jakoś się nie pojawiała. Dlatego dziś w ramach rekompensaty pojawi się przepis, na może trochę czasochłonne danie, ale za to dość niecodzienne.
W naszych polskich piekarniach raczej na nie nie natraficie, ale muszę przyznać, że zawsze chciałam tego wypieku spróbować. Jako fanka kuchni japońskiej nie mogłam przejść obojętnie obok przepisu na Melon Pan (chlebek melonowy). Same "bułeczki" niewiele mają wspólnego z melonem jako owocem, choć czasem można spotkać wersje o tym smaku (dodawany do ciasta), bądź z dodatkowym kremowym nadzieniem. Nazwa prawdopodobnie pochodzi od sposobu w jaki są one wykonane - miękkie nadzienie i chrupiąca skórka.
Przepis, który tu wykorzystałam pochodzi z bloga justonecookbook.com, który serdecznie polecam wszystkim pasjonatom kuchni japońskiej.

MELON PAN

Składniki:

Ciasto podstawowe
225 g mąki chlebowej (225 g = 1 ¾ szkl.) 
25 g mąki pszennej (25 g = około ¼ szkl.) 
3 g soli (koszernej albo morskiej; jeśli używasz tradycyjnej soli jodowanej to 1,5 g) (3 g = 1 łyżeczka)
40 g cukru (40 g= 3 łyżki)
4 g drożdży instant (suchych) (4 g = 1 ¼ łyżeczki) 
1 duże jajko 
50 ml pełnego mleka (50 ml = 3 ½ łyżki) (temperatura około 30 st. C)
50 ml wody (50 ml = 3 ½ łyżki) (temperatura około 30 st. C)
35 g niesolonego masła (35 g = 2 ½ łyżki) (pokrojone w kostkę, temperatura pokojowa)

Ciasto kruche (płaszczyk)
60 g niesolonego masła (60 g = około 4 łyżki) (w temperaturze pokojowej) 
100 g cukry (100 g = ½ szkl.) 
1 duże jajko 
200 g mąki pszennej (200 g = 1 ½ szkl. + 2 łyżki) 
2 g proszku do pieczenia (2 g = ½ łyżeczki) 

2 łyżki cukru do posypania 

Przygotowanie:

Ciasto podstawowe
W dużej misce mieszkamy obie mąki, cukier i sól. Następnie dodajemy drożdże i roztrzepane jajko. Teraz możemy dołożyć "mokre składniki": mleko i wodę, używając silikonowej szpatułki bądź dłoni mieszamy wszystkie składniki do czasu aż się połączą.
Na początku ciasto jest bardzo lepkie i mokre, ale z czasem powinno przybrać formę kuli. Pierwsze zagniatanie powinno trwać około 2 minut. Następnie warto przenieść ciasto z miski na blat oprószony mąką. 
Drugie zagniatanie zaczynamy od "rozciągania" ciasta na blacie i składania go na pół. Czynność powtarzamy obracając jednocześnie ciasto zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Całość powinna trwać 5 minut, a nawet trochę dłużej. (Jeśli w czasie zagniatania ciasto nadal się klei to podsypujemy mąką.) Po zakończeniu ugniatania rozciągamy ciasto na około 25 cm i wykładamy na jego wierzch pokrojone w kostkę masło. Zwijamy ciasto i staramy się "wgnieść" masło. Na początku może wydawać się, że ciasto znowu stało się się klejące, ale to uczucie powinno minąć w miarę zagniatania, a samo ciasto stanie się bardziej elastyczne wchłaniając masło. Kontynuuj zagniatanie (rozciąganie) ciasta przez około 10 minut.
Po tym czasie uformuj z ciasta kulę poprzez nakładanie go na dłonie. Ciast nie powinno się rwać, a jeśli tak się dzieje to zagniatamy kolejne 2 minuty i próbujemy ponownie. Następnie wkładamy ciasto do miski i przykrywamy folią do wyrastania w ciepłym miejscu przez 1-2 godziny (aż podwoi objętość). (Tip: można użyć termoobiegu w piekarniku na najniższej temperaturze)
Kiedy ciasto podwoi objętość w sam jego środek wkładamy oprószony mąką palec wskazujący. Jeśli powstała dziura nie zasklepia się to znak, że ciasto jest gotowe. Przenosimy je na posypany mąką blat o ugniatamy w celu pozbycia się z niego nagromadzonego powietrza. Rozpłaszczone ciasto składamy na 3, rozpłaszczamy i ponownie składamy na 3. Następnie formujemy gładką kulę. 
Ważymy ciasto, powinno ważyć około 460-470 g. Następnie dzielimy je na 10 równych części z których formujemy kulki. 
Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i przykrywamy (żeby uniknąć wyschnięcia). Pozwalamy ciastu odpocząć w temperaturze pokojowej przez 15 minut. 

Ciasto kruche (płaszczyk)
W dużej misce ucieramy masło, aż będzie puszyste. Dodajemy cukier i mieszamy aż połączy się z masłem. Powoli zaczynamy dodawać roztrzepane jajko ciągle mieszając. Gdy składniki się połączą dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. Następnie dokładnie mieszamy i zagniatamy do uzyskania kuli. 
Ważymy ciasto, powinno ważyć około 400-410 g. Dzielimy ciasto na 10 równych części (każda powinna ważyć tyle samo, więc początkowa waga jest tu potrzebna). Z każdej części formujemy kulkę i zostawiamy je na 10 minutowy odpoczynek w lodówce przykryte folią spożywczą.
Po tym czasie wyłóż ciasto na oprószony mąką blat i spłaszcz każda kulkę dłonią. Następnie rozwałkuj każdą kulkę na około 10-12 cm płaskie koła. 

Połączenie
Po 15 minutowym odpoczynku Rozpłaszczamy kulki podstawowego ciasta i składamy na 3, rozpłaszczamy i ponownie składamy na 3. Następnie formujemy gładkie kulki.
Następnie układamy je na rozwałkowanych plackach z kruchego ciasta i delikatnie całe przykrywamy (formujemy płaszczyk). Tak przygotowane kulki obtaczamy w cukrze i na każdej wykrawamy wzór w kratkę (#). 
Przygotowane bułeczki odkładamy na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia i przykrywamy folią, żeby nie wyschły. Zostawiamy ciasto do wyrośnięcia na 50 minut w ciepłym miejscu (powinny powiększyć się 1,5 raza).
W połowie wyrastania rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C. Pieczemy bułeczki 13-15 minut. 
Po upieczeniu zostawiamy do ostygnięcia. Schłodzone bułeczki można przechowywać w pojemniku próżniowym bądź folii.

SMACZNEGO

(Note: Przy kolejnym pieczeniu postaram się dołączyć zdjęcia z poszczególnych faz przygotowania.)

środa, 1 listopada 2017

Zrolowane jajka

Dłuższy czas nic na blogu się nie pojawło. Za to w naszym domu dużo małych zmian. Zadomowił się u nas nowy smakosz, który co prawda na razie gustuje wyłącznie w mleku, ale to pewnie niedługo się zmieni. Z takim małym urwisem przepisy mogą pojawiać się z opóźnieniem, jednak pojawiać się będą. Dziś dla was (spóźniony) przepis na "Tamagoyaki", czyli japoński słodki omlet w wersji z serem.

Przepis pochodzi z bloga Just One Cookbook.

Tamagoyaki

Składniki:
3 jajka
3 łyżki bulionu dashi
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka sosu sojowego
1 łyżeczka mirin
2 szczypty soli
ser żółty (opcja)

Przygotowanie:
Przygotowujemy bulion dashi (można kupić w wersji instant w sklepach z kuchniami świata). Dodajemy jajka, cukier, sos sojowy, mirin i sól. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Patelnie rozgrzewamy i smarujemy olejem. Mieszankę na omlet wylewamy porcjami każdą z nich rolując na patelni (ja drugą warstwę przekładałam serem). 
Po ściągnięciu omletu z patelni zawijamy go na kilka minut w matę bambusową do sushi. Następnie kroimy na mniejsze kawałki. 

SMACZNEGO

środa, 22 marca 2017

Słodkie ślimaczki

Po dłuższej nieobecności wracam do was z przepisem na pyszne drożdżowe bułeczki-ślimaczki. Pewnie też tak macie, że jak widzicie w Internecie danie, na którego widok leci wam ślinka to od razu chcecie je zrobić sami. Ja tak mam i najczęściej dotyczy to słodkości :). Teraz mogę sobie troszkę pofolgować (ale nie za bardzo 😃). Dziś dla was przepis z Tasty.


Domowe Cinnamon Rolls

Składniki:
1/2 szklanki roztopionego masła
2 szklanki ciepłego mleka
3/4 szklanki cukru
1 paczka suchych drożdży
5 szklanek mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki soli

Nadzienie:
masło/cukier/cynamon
nutella/orzechy
inne ulubione

Przygotowanie:
Masło, mleko i cukier mieszamy - całość powinna być ciepła, ale nie gorąca. Wsypujemy drożdże i zostawiamy na 1 minutę. Następnie wsypujemy 4 szklanki mąki i dokładnie mieszamy, żeby składniki się połączyły. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1 godzinę. 
Do wyrośniętego ciasta dodajemy 3/4 szklanki mąki, proszek do pieczenia i sól. Zagniatamy i wyrabiamy ciasto chwilę na stolnicy. Następnie rozwałkowujemy na duży prostokąt. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni.
Rozwałkowane ciasto smarujemy masłem, posypujemy cukrem i cynamonem/smarujemy nutellą i posypujemy orzechami/. Zwijamy w rulon i kroimy na grube krążki. Wkładamy bułeczki do formy, przykrywamy i odstawiamy na 30 minut. 
Tak przygotowane bułeczki wstawiamy do piekarnika na 25-30 minut. Po wyciągnięciu możemy je polać lukrem lub ulubioną polewą.

SMACZNEGO

poniedziałek, 1 lutego 2016

Miesiąc japoński - ZAKOŃCZENIE

Ostatnio próbowałam odnaleźć początek mojego zafascynowania Japonią. Doszłam do wniosku, że wszystkiemu jest winna "Czarodziejka z Księżyca". Było to pierwsze anime, które oglądałam po powrocie ze szkoły (a dokładniej podstawówki) do domu. Następnie ta miłość przycichła, zastąpiona przez uwielbienie języka francuskiego, kuchnię włoską i Cartoon Network. 
Jednak jak mówią stara miłość nie rdzewieje i znów za sprawą "Czarodziejki..." wróciłam do anime - jednakże już na studiach. Tak się zaczęło. Potem nastąpiła faza "Rycerzy zodiaku", odkrycie portali z różnymi anime. Japoński świat kultury animowanej i rysunkowej zaczął mnie wciągać coraz bardziej. Ulubione anime zaczęły rozwijać się w mangi, potem wszędzie próbowałam wcisnąć grafiki z postaciami, które przypadły mi do gustu. Niedawno wciągnęły mnie też gry otome i nawet JRock. Raczej nie można mnie nazwać jeszcze otaku, ale jestem już bliżej niż dalej tego stanu. Odwiedzenie Kraju Kwitnącej Wiśni jest jeszcze odległym marzeniem, ale takim, które tylko czeka na spełnienie.
Co do wpływów azjatyckich w kuchni to początek był tradycyjny - sushi. Dopiero potem wkradały się inne potrawy. Nie będę ściemniać - kocham smażony makaron i ramen. W styczniu na blogu znaleźliście dwa dania, które mnie nęciły długi czas i mogę powiedzieć, że dopisuję je na listę ulubionych. Jednocześnie trwam na nauce japońskiego, więc to miesięczne wyzwanie było dla mnie jakby spełnieniem marzeń. 

Ja, mata! じゃ, また!Do zobaczenia! :D

czwartek, 28 stycznia 2016

#TFCH2016: Kluski na patyku

Kolejną potrawą, której zawsze chciałam spróbować jest dango. Te kluseczki intrygowały mnie w każdej mandze i anime. Dlatego podjęłam się przygotowania tego prostego przysmaku i powiem, że wynik był ciekawy.

Przepis pochodzi z Palce lizać.

Dango

Składniki: 
1 szklanka kleistej mąki ryżowej - u mnie z ciemnego ryżu (jeśli nie możemy nigdzie jej dostać można zmielić na mąkę tajski ryż kleisty)
1/3 szklanki wody
Sos mitarashi: 
1/2 szklanki wody
1/3 szklanki cukru
2 1/2 łyżki sosu sojowego
1 1/2 łyżki białego wina
1 łyżeczka octu ryżowego
1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej

Przyrządzanie:
Mąkę wsypujemy do miski i powolutku dodajemy wodę. Ugniatamy, aż uzyskamy ciasto przypominające plastelinę. Następnie lepimy kuleczki wielkości małego orzecha włoskiego.
Gotujemy wodę i wrzucamy kuleczki. Mieszamy tak, aby nie przywarły do dna. Czekamy około 5-10 minut aż kuleczki wypłyną. Po wypłynięciu gotujemy jeszcze przez około 3 minuty (możemy wyjąć jedno dango, przekroić na pół i sprawdzić czy jest już dobrze ugotowane).
Dango wyjmujemy z wody i przekładamy do miski z bardzo zimną wodą (dzięki temu nie będą się do siebie kleiły). Odcedzamy i nakładamy po kilka sztuk na patyczki.
Wodę, cukier, sos sojowy, wino i ocet musimy zagotować. Mąkę ziemniaczaną rozpuszczamy w malej ilości zimnej wody i dodajemy do reszty zagotowanych składników. Gotujemy parę minut aż sos nabierze ładnej gęstości.
Dango polewamy sosem. Deser najlepiej smakuje od razu po przyrządzeniu.

SMACZNEGO

czwartek, 10 grudnia 2015

Dyniowa kolacja

To już grudzień. Wszędzie zaczyna pachnieć pierniczkami, choinką i mandarynkami. Natomiast u mnie macie placuszki z dynii. Na szczęście "jesień" można zamrozić na później :).
Przepis pochodzi z Kwestia Smaku.

Dyniowe racuchy

Składniki
200 g purée z upieczonej dyni
50 g jogurtu naturalnego (opcjonalnie - ja nie dodałam)
2 jajka
2 łyżki oleju roślinnego lub roztopionego masła
2 - 3 łyżki cukru
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
mała szczypta soli

Przygotowanie
W misce mieszamy purée z dyni z jogurtem naturalnym (nie musimy dodawać jogurtu jeśli puree z dyni było rzadkie, wodniste). Następnie krótko miksujemy z jajkami oraz 2 łyżkami oleju, dodajemy cukier oraz mąkę uprzednio przesianą i dobrze wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz solą. Wszystko krótko miksujemy do połączenia się składników na gładką i jednolitą masę. Składniki można też wymieszać łyżką.
Rozgrzewamy patelnię (np. naleśnikową lub inną z nieprzywierającą powłoką) i smarujemy ją olejem. Nakładamy po 1 pełnej łyżce ciasta zachowując odstępy. Wyrównujemy powierzchnię nałożonego ciasta.
Placki smażymy na niezbyt dużym ogniu, do czasu aż urosną i będą ładnie zrumienione (przez około 2,5 minuty). Przewracamy na drugą stronę i smażymy do zrumienienia, przez około 2 minuty. Placki można posypać cukrem pudrem, cynamonem, podawać z powidłami.

czwartek, 12 listopada 2015

Zainspirowane kawą

Kiedy zaczyna się październik, zawsze udaję się do Starbucksa na Pumpkin Spice Latte. Po prostu uwielbiam ten smak dyni i przypraw korzennych. I właśnie to zainspirowało pomysł na babeczki. A jaki był komentarz mojego lubego po zjedzeniu ich? "Dlaczego tak mało?" Zatem zapraszam do pieczenia...

Pumpkin Spice Latte Muffins

Składniki
2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka cynamonu (można zastąpić go przyprawami korzennymi)
1-2 łyżka mocnej kawy rozpuszczalnej
3/4 kostki masła
1/2 szklanki cukru
2 jajka
1/2 szklanki maślanki
1 i 1/4 szklanki puree z dyni

opakowanie serka mascarpone
200 ml śmietany 30%
100 g białej czekolady

Przygotowanie
Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Następnie dodajemy pojedynczo jajka. Po czym dodajemy maślankę, puree i kawę. Dokładnie mieszamy i dodajemy suche składniki. Wszystkie składniki muszą się połączyć. 
Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. Ciasto przekładamy do foremek na muffinki (do 2/3 wysokości) i pieczemy 30-35 minut. 
Kiedy muffinki całkowicie wystygną przygotowujemy krem. Czekoladę rozpuszczamy (w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce) i przestudzoną dodajemy do serka mascarpone. Dokładnie mieszamy. Do serka dodajemy śmietanę i ubijamy. Przygotowany krem nakładamy na babeczki.

SMACZNEGO

wtorek, 10 listopada 2015

Lata smak

Uwielbiam gofry... Choć już pewnie o tym wspominałam. Ich smak kojarzy mi się z wakacjami i Brukselą. Najbardziej smakują mi właśnie te belgijskie z ciasta drożdżowego. Dziele się z wami kolejnym przepisem tłumaczonym z francuskiego na te pyszności. Ostatnio przygotowywałam je z okazji przyjazdu przyjaciela, wam też zapewne posmakują :).

Belgijskie gofry z cukrem perlistym

Składniki
3 łyżeczki suchych drożdży
1 łyżeczka cukru pudru 
½ szklanki mleka, letniego
⅓ szklanka wody, letniej
2 duże jajka (w temp. pokojowej)
2 łyżki miodu
1½ łyżki wanilii
½ łyżeczki soli
3 łyżki brązowego cukru
1 szklanki miękkiego masła
4 szklanki mąki
1½ szklanki cukru perlistego

Przygotowanie
Przygotowujemy rozczyn. W pojemniku mieszamy mleko z wodą (nie mogą być zbyt ciepłe) i cukrem pudrem, następnie dodajemy drożdże i odstawiamy w ciepłe miejsce na 5 minut. 
Kiedy rozczyn jest gotowy, przelewamy go do miski i dodajemy jajka, miód, wanilię i sól. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, tak by się dobrze połączyły. Następnie dodajemy brązowy cukier i masło, znów mieszamy. Na końcu wsypujemy mąkę i dokładnie zagniatamy, aż do uzyskania gładkiej konsystencji.
Przekładamy wyrobione ciasto do dużej miski wysmarowanej (delikatnie) tłuszczem, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 3 godziny (w tym czasie powinno podwoić swoją objętość). Po tym czasie uderzamy w ciasto, aby uwolnić powietrze, ponownie przykrywamy i wkładamy do lodówki na noc.

Rano wyciągamy ciasto (będzie twarde). Zaczynamy je ugniatać i dodajemy cukier perlisty. Kiedy cukier połączy się z ciastem dzielimy je na 8-10 równych części. Formujemy kulki.
Gofrownicę smarujemy tłuszczem i rozgrzewamy. Gofry pieczemy po kolei do uzyskania złotego koloru. Podajemy z Nutellą, dżemem, cukrem pudrem lub bitą śmietaną.

SMACZNEGO

środa, 26 sierpnia 2015

Apetyt na jabłka

Uwielbiam wszelkie wypieki z jabłkami. Dlatego nie mogłam się oprzeć przepisowi, który znalazłam w Pyszne 25 Anny Starmach. Jeśli nie macie dostępu do książki to przepis poniżej.

Mini szarlotki z sosem waniliowym


Składniki:
5 jabłek
1 łyżka soku z cytryny
100 g mąki pszennej
100 g kaszy manny
100 g cukru
100 g masła

Sos waniliowy:
250 ml mleka
laska wanilii
2 żółtka
40 g cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej


Przygotowanie:
Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach - mieszamy z sokiem z cytryny. W drugiej misce mieszamy wszystkie suche składniki. Masło kroimy na drobne kawałeczki. 
Do sylikonowych foremek wykładamy warstwę suchych składników, na nich układamy kilka kawałeczków masła i 1-2 łyżki jabłek (ugniatamy, tak żeby wypełniły 3/4 foremki). Na wierzch znów wykładamy suche składniki i masło. 
Szarlotki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 st. C na 20 minut. Po upieczeniu zostawiamy je w foremkach do całkowitego ostygnięcia.
Sos:
Mleko gotujemy z połową cukru i rozciętą laką wanilii. Żółtka mieszamy z resztą cukru i mąką. Żółtka zaprawiamy odrobiną zagotowanego mleka, a następnie przelewamy całość do garnka z mlekiem. Gotujemy cały czas na małym ogniu mieszając. Sos powinien zgęstnięć, ale się nie zagotować. Przed podaniem sos należy przecedzić przez sito.

Szarlotki podajemy polane sosem waniliowym.

SMACZNEGO

wtorek, 9 czerwca 2015

Pod cytrynową chmurką

Zdarzyło się jednodniowe opóźnienie, ale mam dla was sporo przepisów na czerwiec, więc mam nadzieję, że wynagrodzi to ostatnie "ubogie" w przepisy miesiące. Zaczniemy od tarty truskawkowej, a później... to sami zobaczycie. Będzie kolorowo i pysznie - to mogę obiecać.








Tarta truskawkowa z kremem cytrynowym

Składniki:
Na ciasto:
100 g mąki
25 g płatków owsianych
12 g cukru
1 żółtko
3 łyżki zimnej wody
62 g zimnego masła
Krem:
250 śmietany kremówki
1 łyżka cukru
truskawki
mięta do przybrania

Przygotowanie:
Wszystkie składniki na  ciasto umieszczamy w misce i zagniatamy aż przestanie kleić się do rąk (możemy podsypać mąką w razie potrzeby). Zawijamy w folię i wkładamy na 20 minut do lodówki. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy na blaszkę. Nakłuwamy widelcem, żeby nie wyrastało w czasie pieczenia. Wkładamy do piekarnika na 15-20 minut. 
Truskawki myjemy i czyścimy z szypułek. Następnie przekrawamy na pół i układamy na przestudzonym cieście.
Do miski wkładamy 3 łyżki lemon curd i 1 łyżkę cukru. Dokładnie mieszamy i dodajemy śmietanę. Wszystko ubijamy, aż uzyskamy konsystencję kremu i wykładamy na truskawki. Całość możemy przybrać uprażonymi migdałami i listkami mięty. Wkładamy do lodówki na co najmniej 30 minut.

SMACZNEGO

niedziela, 7 czerwca 2015

Z widelcem po Europie

Relacja miała być wczoraj wieczorem, ale przyznam szczerze, że w taką pogodę wolałam wybrać się na spacer z mężem, niż siedzieć przed komputerem. Dlatego też zamieszczam ją dziś ;). Mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi tego za złe.
W zeszłym roku nie udało mi się spróbować żadnej z potraw, jednak tym razem miałam okazję skosztować 12/39 serwowanych dań. Dzięki czemu "odwiedziłam" 10 krajów Europy. Ale zacznijmy od początku, czyli parady kucharzy. Nie jest ona może zbyt zauważalna, ale wg mnie stanowi element, który pozwala gościom biesiady na poznanie ludzi, którzy zazwyczaj ukrywają się w kuchni. Kiedy jem w restauracji, to poza samym daniem interesuje mnie najbardziej to, kto je przygotował. Tu mogę tego doświadczyć i zobaczyć ludzi, którzy gotują w moich ulubionych miejscach. 
Jeśli chodzi o same dania to rozpoczęłam moją "wyprawę" od Walii (Anglia). Chyba była to najdłuższa kolejka spośród wszystkich stanowisk. Co serwowano? Burgera z jagnięciną i zupę z sera Cheddar. Obie potrawy były pyszne, jagnięcina w burgerze odpowiednio wysmażona, a zupa miała na prawdę kremową konsystencję. Z wysp udałam się na Zagorje i Kvarner (Chorwacja) by spróbować risotto z krewetkami. Aromatyczne risotto, które praktycznie rozpływało się w ustach, miałam ochotę jeść tylko to :). Po rozpływaniu się nad kuchnią chorwacką przeniosłam się do Galicji (Hiszpania), by skosztować gulaszu. Gulasz zawsze kojarzył mi się z dość ciężką potrawą, podawaną z kaszą lub kluskami, a tu miłe zaskoczenie. Lekkie, ale sycące danie z wieprzowina i owocami morza. Wracając do Europy Środkowej udałam się do Moraw (Czech) na przepyszną zupę czosnkową - nie będę ukrywać, że jestem wielką fanką tego dania. A że kolejną moją miłością są sery to skierowałam się do Gryzonii (Szwajcaria), a tam nacieszyłam podniebienie świetnym fondue. 
Dobra uczta musi zakończyć się wyśmienitym deserem. Na początek coś na ciepło czyli Sardynia (Włochy) i seadas, czyli smażony pierożek z serem owczym na słodko. Chrupiący i trochę przypominający w smaku faworki. Następnie powrót do kuchni szwajcarskiej i deser czekoladowy z truskawkami (nikt nie oprze się takiemu połączeniu). Nie mogłoby się obyć bez mojego ulubionego deseru, czyli creme brulee z Normandii (Francja), podanego z calvadosem. Po sąsiedzku odwiedziłam Westfalię (Niemcy), by spróbować 'Westfalische quarkspeise' czyli deseru przypominającego odrobinę sernik z wiśniami. A że pogoda dopisała ponad miarę to zakończyłam ucztę dwoma odświeżającymi daniami. Pierwsze to sałatka z serem feta i arbuzem z greckiej Krety, a drugie to cypryjski sorbet cytrynowy z sosem z owocu granatu.
Poza pysznymi daniami można też było porozmawiać o gotowaniu z przedstawicielami pisma "KOCIOŁ" oraz zapozować do szalonych zdjęć w fotobudce. Zainteresowani mogli podziwiać pokazy wypieku chleba lub wziąć udział w równoległej części festiwalu w Browarze Mieszczańskim. Ja na pewno wybiorę się skosztować nowych dań również za rok.

wtorek, 5 maja 2015

Energetyczne śniadanie

Dziś rozpoczynam miesięczny cykl przepisów dietetycznych. Wszystkie zainspirowane są przepisami z magazynu SHAPE, z tym, że zmieniam składniki i upraszczam ich wykonanie. Dzięki temu będzie je można przygotować bez spędzania godzin w kuchni i wydawania niebotycznych sum na składniki. Serdecznie zapraszam do gotowania :).
Śniadaniowe naleśniczki z jagodami

Składniki (na 8 sztuk):
1/2 szklanki mąki ryżowej
1/4 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżki cukru
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1 średni banan
1/4 szklanki mleka (ja używam 0,5%)
aromat waniliowy (kilka kropli)
1 jajko
mrożone lub świeże jagody 
miód

Przygotowanie:
Wszystkie składniki poza jagodami i miodem wkładamy do głębokiej miski i dokładnie mieszamy mikserem lub blenderem do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie dodajemy jagody (wg uznania) i delikatnie mieszamy całość łyżką.
Na patelni rozgrzewamy oliwę i wykładamy ciasto (1 naleśnik = 1 łyżka ciasta). Smażymy z obu stron na złocisty kolor. 
Przekładamy naleśniki na talerz i polewamy miodem.

SMACZNEGO

niedziela, 15 lutego 2015

Na słoneczne, niedzielne popołudnie...

Mój mąż do romantyków nie należy. Nie ma się co po nim spodziewać kolacji przy świecach w Walentynki czy też czegoś podobnego. Ale ma swoje sposoby na okazanie czułości. Np. zamiast kwiatów, czy czekoladek otrzymałam od niego w prezencie pudełeczko malin. 


Flamandzkie tartaletki z malinami

Składniki (6 tartaletek):
Ciasto:
100 g mąki (ja użyłam 80 g pełnoziarnistej i 20 g tortowej)
25 g płatków owsianych
12 g cukru
1 żółtko
62 g masła
3 łyżki zimnej wody

Krem:
250 g serka mascarpone
125 ml śmietany kremówki
1 cukier waniliowy
maliny (lub inne owoce)
mięta i prażone migdały do dekoracji


Przygotowanie:
Składniki na ciasto wkładamy do miski i zagniatamy do momentu aż ciasto przestanie się kleić do rąk. Następnie dzielimy je na 6 części i wykładamy do blaszek. Nakłuwamy widelcem i pieczemy 20 minut w 200 st. C.
W czasie kiedy spody się pieką na suchej patelni prażymy migdały i zostawiamy je do ostygnięcia. W misce ubijamy serek z cukrem, a potem dodajemy śmietanę i ubijamy do momentu uzyskania sztywnego kremu (nie przesadzamy, chyba, że zależy nam na śmietankowym, słodkim maśle :P). Do czasu aż spody ostygną trzymamy krem w lodówce.
Wystudzone spody napełniamy kremem i dekorujemy owocami, migdałami i listkami mięty.

SMACZNEGO :)

środa, 4 lutego 2015

Zimowe jabłka

Kupiłam ostatnio trochę za duzo jabłek. Żal by było, gdyby po prostu leżały w koszyku, więc postanowiłam coś z nimi przygotować. Zawsze marzyła mi się tradycyjna amerykańska szarlotka. Więc taką przygotowałam inspirując się przepisem z październikowego numeru KUCHNI.


Apple Pie

Składniki:
60 g mąki żytniej
380 g mąki pszennej
60 g cukru
200 g masła
jajko
zimna woda

Nadzienie:
7 dużych jabłek
cynamon
sok z cytryny (ja użyłam limoncello)
100 g cukru

Przygotowanie:
Składniki na ciasto gadniatamy. Wody dodajemy tyle, żeby ciasto łatwo się zagniotło i nie kleiło do rąk. Dzielimy je na 3 części. 2/3 wyklejamy formę na tartę lub tortownice. Nakuwamy je widelcem i podpiekamy 15 minut w 200 stopniach.
Jabłka obieramy, kroimy drobno i wrzucamy do garnuszka lub na patelnię. Prażymy z sokiem z cytryny, cukrem i odrobiną cynamonu około 20 minut.
Ciasto wyciągamy do przestygnięcia. Wykładamy na nie prażone jabłka i przykrywamy pozostałą częścią ciasta. Smarujemy je jajkiem i posypujemy cukem. Zapiekamy 40 minut w 180 stopniach.
Najlepsze jest jeszcze ciepłe (ale nie gorące).

SMACZNEGO

wtorek, 20 stycznia 2015

Może ciastka do tego?...

Czasem fajnie przygotowac coś prostego, co ucieszy bliskich. Dlatego postawiłam na sprawdony przepis na maślane ciasteczka mojej cioci. Wyśmienite do herbaty, czy kawy lub po prostu na poprawienie nastroju :).


Maślane cisteczka

Składniki:

280 g mąki
190 g margaryny
70 g cukru pudru
1 żółtko

Przygotowanie:

Wszystkie składniki zagniatamy do czasu, aż ciasto przestanie się kleić do rąk. Następnie wkładamy je do lodówki na 10-20 minut. Po czym wałkujemy i wykrawamy ciastka lub wyciskamy je specjalną praską.
Pieczemy w temperaturze 170 st. C przez 15 minut.

Do ciasta można dodać skórkę z cytryny, kakao lub bakalie.

SMACZNEGO

czwartek, 1 stycznia 2015

Na Nowy Rok :)

Mój małżonek uwielbia bezy. Dlatego na Nowy Rok postanowiłam przygotować coś specjalnego. Dlatego też będziemy się raczyć Pavlovą. Jest to deser australijski i nowozelandzki. Jego nazwa zaczerpnięta została od nazwiska rosyjskiej primabareliny Anny Pawłowej.

A wam wszystkim życzę wszystkiego najSMACZNIEJSZEGO w 2015 roku. Dziękuję, że ze mną jesteście i zapraszam po nowe smakowite przepisy.

Przepis pochodzi z KwestiaSmaku.pl.


Pavlova 

Składniki:
Beza:
170 ml białek (z 4 jaj w rozmiarze L)
250 g cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu ryżowego
Krem:
125 g serka mascarpone
1 łyżka cukru wanilinowego
1/2 szklanki (125 ml) śmietany 30% lub 36% - dobrze schłodzonej
owoce do dekoracji

Przygotowanie:
Białka ubijamy na sztywną pianę i stopniowo dodajemy cukier cały czas mieszając. Po każdej porcji cukru dokładnie miksujemy. Następnie dodajemy mąkę i ocet i dokładnie miksujemy ok. 3 min.
Piekarnik rozgrzewamy do 120 st. C (bez termoobiegu). Na mapierze do pieczenia ryzujemy okrąg o średnicy 20 cm i wykładamy na niego bezę. Formujemy ją kilkoma sprawnymi ruchami i wkładamy do piekarnika na 30 minut. Następnie zmiejszamy temperaturę do 100 st. C i suszymy bezę przez 3 godniny.


Mascarpone i cukier wanilinowy miksujemy przez około pół minuty. Następnie wlewamy śmietankę i dalej ubijamy przez około 1-2 minuty, do czasu aż masa zgęstnieje. Zbyt długie miksowanie może spowodować, że masa zacznie się ważyć i tracić gęstość, dlatego trzeba wyczuć odpowiedni moment. Krem wykładamy delikatnie na bezę lub wstawiamy do lodówki do czasu podania bezy.

Na krem wykładamy owoce.

SMACZNEGO

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Słodka Francja

Na Sylwestra warto przygotować coś specjalnego. Polecam mój ulubiony francuski deser czyli crème brûlée. 


Crème brûlée

Składniki:
6 żółtek
250 g cukru
pół laski wanilii
500 ml śmietany 30%

Przygotowanie:
Żółtka ucieramy z cukrem. Śmietanę podgrzewany z laską wanilii przeciętą i z wydrążonymi nasionami.
Delikatnie studzimy śmietanę i przez sitko wlewamy ją żółtek. Dokładnie mieszamy, zdejmujemy piankę, która się wytworzyła i przelewamy krem do foremek.
Wstawiamy do piernika nagrzanego do 100°C na 50 minut. Następnie studzimy i wstawiamy do lodówki na 5 godzin.
Jeśli nie mamy palnika a chcemy uzyskać chrupiącą skorupkę z cukru wystarczy posypać krem cukrem i wstawić do piekarnika z włączoną tylko górna grzałką. Już po 15 sekundach cukier zacznie się rozpuszczać.


SMACZNEGO

niedziela, 14 grudnia 2014

Coraz bliżej święta...

Moim marzeniem było upiec kiedyś pierniczki na święta. W moim rodzinnym domu się tego nie robiło. Dlatego postanowiłam, że kiedy już będę miała własną kuchnię na pewno je przygotuję. 
Kilka rozdałam już znajomym i zarzekali się, że były pyszne. Ale najlepiej sprawdzić samodzielnie :).
Przepis pochodzi z MojeCiasto.pl.


Pierniczki

Składniki:
125 g masła
500 g mąki
200 g miodu
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 opakowanie przyprawy do pierników
2 łyżeczki kakao

Przygotowanie:
Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy ciasto tak długo, aż nie będzie się kleić do rąk. Rozwałkowujemy je na grubość ok. 0,5 cm i wykrawamy pierniczki. 
Pieczemy 8-10 minut w temperaturze 180 st.
Wystudzone pierniczki możemy dekorować wg uznania. Potrzebują ok. 2 tygodni, żeby zmięknąć.

SMACZNEGO

poniedziałek, 24 listopada 2014

Dyniowe słodkości

Sezon na dynie się już kończy więc trzeba korzystać puki można. Dlatego dziś zrobiłam babeczki dyniowe na podstawie przepisu z magazynu KUCHNIA. Wyszły pysznie, a pierwszy raz robiłam takie ciastka :). Następne w kolejności są pierniczki.

Babeczki dyniowe z białą czekoladą i kremem cytrynowym

Składniki:
400 g dyni
100 g białej czekolady
4 jajka
150 g masła
180 g brązowego cukru
300 g mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka imbiru
szczypta soli
Krem:
250 g mascarpone
lemon curd
1,5 łyżeczki cukru pudru

Przygotowanie:
Jajka, cukier i masło ubijamy. Dodajemy mąkę, sól, proszek do pieczenia, sodę i imbir. Dynię ścieramy, a czekoladę drobno kroimy. Wszystkie składniki mieszamy razem i przekładamy do foremek. 
Babeczki pieczemy ok. 40 minut w 170 stopniach. 

Kiedy babeczki wystygną przygotowujemy krem. Lemon curd mieszamy z mascarpone i cukrem pudrem. Nakładamy krem na wystudzone babeczki.

SMACZNEGO